Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
nicdostracenia

To stało się nagle tak bardzo ważne: zapytać ją, czy ktoś ją kiedyś pocałował w łokieć. Odsłoniła przedramiona ściągając z siebie sweter, który położyła sobie na kolanach nerwowo gładząc jego materiał. Zapragnąłem dowiedzieć się, czym jest zmartwiona (dłoń w znanym mi już geście ścisnęła udami), skąd smutek na jej twarzy ściągniętej zmęczeniem lub rezygnacją.

Pomyślałem: moglibyśmy w tych pociągach przeżyć spazmy i uśmiech, przejechać całe życia i pokolenia, sczytywać ze zmarszczek podróżnych wszystkie ich drogi. Mielibyśmy rzeczy nasze i nas samych pędzących przez noc w bezkres. Najwięcej wierszy powstało w pociągach, wyobraź sobie poezję na poduszkach i w kawie i w dłoniach splecionych jak przęsła, zwartych jak wagony.

Wysiadła w mieście B. , ja kilka stacji dalej. 

Płonność Kochań Potajemnych.

Reposted fromidzsobie idzsobie viawszystkodupa wszystkodupa

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl